<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog bebowy &#187; zrób sobie dobrze sam</title>
	<atom:link href="http://bebe.b4.net.pl//category/zrob-sobie-dobrze-sam/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bebe.b4.net.pl</link>
	<description>meh.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 May 2010 22:15:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak szukać pracy? CV, GoldenLine, LinkedIn.</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 12:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[Tak się miło złożyło, że ostatnio szukam. :) Poprzednia firma była na tyle kochana, że zafundowała mi warsztaty z szukania pracy, zorganizowane przez agencję rekrutacyjną. Poniżej wiedza tamże zdobyta, plus kilka doświadczeń własnych.
CV
Pisząc CV pamiętać należy o jednej rzeczy &#8211; kto je przeczyta. A konkretnie, kto je przeczyta jako pierwszy, i kto zadecyduje o tym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się miło złożyło, że ostatnio szukam. :) Poprzednia firma była na tyle kochana, że zafundowała mi warsztaty z szukania pracy, zorganizowane przez agencję rekrutacyjną. Poniżej wiedza tamże zdobyta, plus kilka doświadczeń własnych.</p>
<h2>CV</h2>
<p>Pisząc CV pamiętać należy o jednej rzeczy &#8211; kto je przeczyta. A konkretnie, kto je przeczyta jako pierwszy, i kto zadecyduje o tym, czy wstępnie spełniamy kwalifikacje. Osobą tą będzie przysłowiowa Pani Kasia Z Kadr. Nie przemęczajmy Pani Kasi. :) Pani Kasia Z Kadr nie ma (zazwyczaj) bladego pojęcia o branży innej niż kadry, co poniekąd ma sens. To, co robi, to porównywanie wymagań (spisanych przez kogoś innego) z tym, co nadeślemy w CV. Wymagać od Pani Kasi, żeby wiedziała, że np. &#8220;administracja i konfiguracja systemu Nagios&#8221; zawiera w sobie umiejętność &#8220;konfiguracja systemów monitoringu&#8221; &#8211; to zwyczajnie za wiele. Dlatego też dobrym pomysłem jest<strong> przepisanie naszych umiejętności tak, żeby żywcem przypominały te z wymagań</strong> (o ile oczywiście je posiadamy :). Wtedy Pani Kasia bez wysiłku podkreśli je ołóweczkiem i przekaże CV do oceny wyżej. :]</p>
<p>Ostatnią modą jest podkreślanie boldem tych elementów CV (umiejętności, doświadczenia, szkoleń), które pasują do wymagań określonych w ogłoszeniu. Dziwnie to wygląda, ale ponoć tak się teraz robi.</p>
<p>Kolejne ułatwienie dla Pani Kasi, choć nie tylko<strong> &#8211; unikamy zdań wielokrotnie złożonych i innych tasiemców.</strong> Dotyczy to zwłaszcza zakresu obowiązków u poprzednich pracodawców, bo w nich najłatwiej pójść na żywioł. :) Należy wziąć pod uwagę, że zazwyczaj nasze CV nie jest jednym, jedynym, które czyta osoba oceniająca. Po przeczytaniu kilkudziesięciu ostatnią rzeczą, na jaką ma ochotę, jest próbowanie objęcia rozumem zdania na trzy linijki. Tasiemcowate obowiązki rozbijamy na kilka mniejszych, np:</p>
<ul>
<li>przygotowywanie środowiska dla stron kampanii medialnych, współpraca z klientem wewnętrznym oraz firmami zewnętrznymi przy projektowaniu i wdrażaniu kampanii, wsparcie administratorskie startu kampanii</li>
</ul>
<p>zamieniamy na</p>
<ul>
<li>ścisła współpraca z działem marketingu w zakresie prowadzonych kampanii, realizacja zadań ad-hoc</li>
<li>współpraca  z firmami zewnętrznymi przy diagnostyce i usuwaniu błędów</li>
</ul>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Staramy się uniknąć technicznego mambo-dżambo, skłaniając się raczej ku gładko brzmiącym ogólnikom, zrozumiałym dla szerszej publiczności. Nazwy konkretnych produktów/technologii wymieniamy, jeśli padają one w ogłoszeniu. Poza tym unikamy wyliczanki, no chyba, że to faktycznie coś bardzo fajnego i pochwalić się warto. Ogólnie, należy stosować się do rady propagowanej przez kapitana Karola Olgierda Borchardta &#8211; <em>&#8220;pisać należy tak, żeby było ładnie&#8221;</em>. ;)</p>
<h2>List motywacyjny</h2>
<p>Według pani z agencji rekrutacyjnej, <strong>w 90% przypadków listów motywacyjnych w ogóle się nie czyta!</strong> Niestety, wymaganie listu motywacyjnego wciąż wpisywane jest z rozpędu, z przyzwyczajenia, albo z bliżej nieustalonych przyczyn. Skoro list jest wymagany, to wypada go napisać. Jednak wystarczy, że będzie poprawny. Tracić czasu na cyzelowanie czegoś, czego najprawdopodobniej nikt nie przeczyta &#8211; nie warto. Wysyłając CV do agencji rekrutacyjnej w celu umieszczenia go w bazie (nie w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie), list motywacyjny w ogóle pomijamy. Wystarczy w treści maila napisać, czego mniej więcej się szuka.</p>
<h2>Gdzie szukać pracy</h2>
<p>To pytanie zapewne zadał sobie każdy, kto odruchowo kupił poniedziałkową Wyborczą. ;) Generalnie &#8211; ogłoszenia w prasie praktycznie przestały istnieć, przynajmniej powyżej poziomu klejenia pudełek. Wszystko trafiło do internetu, do portali ogłoszeniowych w rodzaju pracuj.pl, jobpilot.pl itp. Czy szukać tam pracy? No właśnie &#8211; niekoniecznie. Według jakiejś radosnej statystyki, od 10 do 30% &#8220;znalezień&#8221; pracy odbywa się dzięki odpowiedzi na ogłoszenia, agencjom rekrutacyjnym czy bazom danych kandydatów. <strong>Od 50% do 80% szukających znajduje pracę dzięki siatce kontaktów osobistych oraz przez aktywne poszukiwanie w wybranych firmach!</strong> Czyli &#8211; koncentrujemy się na rozpuszczaniu wici wśród znajomych, tworzymy profile na portalach społecznościowych, wysyłamy aplikacje do firm, w których sami chcielibyśmy pracować. Czesanie miliarda ogłoszeń w internecie zostawiamy sobie na później, jak starczy czasu. <strong>Agencje rekrutacyjne szukając kandydatów zaczynają od przeszukiwania portali dla profesjonalistów!</strong></p>
<h2>LinkedIn</h2>
<p>Międzynarodowy portal zrzeszający społeczność profesjonalistów różnej maści. Ponieważ międzynarodowy, profil wypada sporządzić w langłidżu. Najważniejsza sprawa to świadomość, jak działa wyszukiwanie na LinkedIn &#8211; <strong>wyniki wyszukiwania sortowane są po ilości &#8220;linków&#8221; od wyszukującego &#8211; im bliżej, tym wyżej!</strong> Czyli &#8211; im większą mamy siatkę kontaktów, tym większa szansa, że nasz profil pojawi się w wynikach wyszukiwania u poszukującego. Działa to tym fajniej, że świat jest mały, i zazwyczaj w jednej branży ludzi sobie nieznanych dzieli niewielka &#8220;odległość społeczna&#8221;. Żeby jednak szczęściu dopomóc, warto trochę oszukać &#8211; osobą, która ma bardzo dużo kontaktów, zazwyczaj z osobami, które szukają pracowników, jest&#8230; konsultant agencji rekrutacyjnej. :) Dlatego też na spotkaniu w agencji albo nawet wysyłając aplikację warto poprosić o dodanie do &#8220;znajomych&#8221;. A, i pamiętamy, by włączyć sobie otrzymywanie ofert pracy (Account &amp; Settings -&gt; Email Notifications -&gt; Contact Settings).</p>
<h2>GoldenLine</h2>
<p>A to z kolei polski portal dla profesjonalistów. Tutaj wyszukiwanie działa topornie, w szczególności &#8211; długość łańcuszka znajomych znajomych nie wpływa na wynik bądź wysokość na liście. Nie zmienia to faktu, że sieć kontaktów budować warto, bo a nuż &#8211; widelec ktoś ze znajomych będzie szukał. Ponieważ GoldenLine nie ma mechanizmu oznaczania, że szukamy pracy, społeczność poradziła sobie w następujący sposób: <strong>w polu &#8220;Twój profesjonalny opis&#8221; dodajemy sobie &#8220;szukam pracy&#8221;</strong>. Po pierwsze &#8211; w polu tym najlepiej określić (zwięźle!) swój &#8220;cel zawodowy&#8221;, najlepiej słowami, jakimi może posługiwać się pracownik agencji rekrutacyjnej. Czyli lepiej wpisać np. &#8220;linux administrator&#8221;, mimo że to koślawie brzmi, bo &#8220;system administrator&#8221; zawiera się w poprzednim, i raczej nikt nie będzie tego szukał; &#8220;sysadmin&#8221; to o sobie możemy mówić z kolegami przy piwie. :] Po drugie &#8211; nie wpisujemy samego &#8220;SZUKAM PRACY!!!1!&#8221;! Wygląda to na skrajną desperację :) , poza tym na pierwszy rzut oka (w wynikach wyszukiwania) nie widać, jakiej właściwie pracy szukamy.</p>
<p>A, ze śmiesznych rzeczy &#8211; jakże znienawidzony przeze mnie Facebook jest świetnym źródłem kontaktów do poszukiwania na LinkedIn i GoldenLine. :)</p>
<h2>Disclaimer</h2>
<p>Powyższy wpis przedstawia stan mojej wiedzy teoretycznej, nie popartej praktyką (pracy jeszcze nie znalazłem :). Nie ponoszę odpowiedzialności za znalezienie/nie znalezienie pracy w skutek zastosowania się do powyższych wskazówek. :] Dla podglądaczy &#8211; moje profile ;) <a href="http://www.linkedin.com/in/bartoszbrzezinski"><img src="http://b4.net.pl/test/btn_liprofile_blue_80x15.gif" border="0" alt="View Bartosz Brzeziński's profile on LinkedIn" /></a> <a href="http://www.goldenline.pl/bartek-brzezinski" target="_blank"> <img src="http://www.goldenline.pl/img/signature/signature.gif" border="0" alt="Zobacz mnie na GoldenLine" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CHDK + stary aparat Canon = animacja poklatkowa dla ubogich</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/chdk-stary-aparat-canon-animacja-poklatkowa-dla-ubogich/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/chdk-stary-aparat-canon-animacja-poklatkowa-dla-ubogich/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2009 22:47:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[foto! foto!]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>
		<category><![CDATA[chdk]]></category>
		<category><![CDATA[dyi]]></category>
		<category><![CDATA[time lapse]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[Zachód słońca. Chmury nad sawanną. Ruch uliczny. Pleśniejące ciasto. Roślinki obracające się ku światłu. Te wszystkie zjawiska w mądrych programach na Discovery są ukazywane przy pomocy animacji poklatkowej. Animacja taka w skrócie polega na wykonywaniu zdjęć co jakiś czas (dłuższy niż normalna klatka filmu, czyli 1/25 sekundy w warunkach europejskich), po czym zdjęcia te są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zachód słońca. Chmury nad sawanną. Ruch uliczny. Pleśniejące ciasto. Roślinki obracające się ku światłu. Te wszystkie zjawiska w mądrych programach na Discovery są ukazywane przy pomocy animacji poklatkowej. Animacja taka w skrócie polega na wykonywaniu zdjęć co jakiś czas (dłuższy niż normalna klatka filmu, czyli 1/25 sekundy w warunkach europejskich), po czym zdjęcia te są sklejane jako klatki filmu i dzięki temu ukazują zjawisko w przyspieszonym tempie.</p>
<p>Właśnie zrobiłem sobie coś takiego w domu. :] A ile zabawy przy tym miałem, to moje. :D<span id="more-220"></span></p>
<p>Do animacji poklatkowej przymierzałem się od jakiegoś czasu, konkretnie &#8211; odkąd <a href="http://b4.net.pl/maja" target="_blank">Maja</a> zaczęła pełzać po podłodze. Niestety, póki co pełza w tempie dryfu kontynentalnego, więc jej dokonania uwiecznione na zwykłym filmie trwałyby godzinami i po prostu chciałoby się wyjść z kina. ;) Co innego zostawić Maję na podłodze &#8211; powiedzmy &#8211; na pół godziny i robić zdjęcia co sekundę &#8211; wtedy dopiero właściwie można by ocenić dynamikę jej ruchu. :]</p>
<p>Najprostsze wydało mi się użycie webcama &#8211; z natury rzeczy jest już podłączony do komputera, wystarczy tylko jakieś utyliszcze, które będzie robiło zdjęcie co jakiś czas i voila &#8211; animacja poklatkowa jak się patrzy. Rozwiązanie takie miało też tą zaletę, że nie wymagało wkładu finansowego &#8211; posiadałem webcama, wygrałem kiedyś kamerkę Creative&#8217;a na jakiejś konferencji i jak dotąd kurzyła się w szufladzie. Osiągi kamerki przeszły wszelkie moje oczekiwania &#8211; zarówno filmy, jak i zdjęcia nią wykonywane były wstrząsająco złej jakości, i to nawet po zmniejszeniu rozdzielczości do minimalnej &#8211; (160 x 100 &#8211; dzisiaj awatary mają więcej :&gt; ). Webcam wylądował z powrotem w szufladzie, a ja nie mogłem wymyślić &#8211; po jaką cholerę Creative firmuje swoją nazwą taki szit? (Dla ciekawych &#8211; sprawdziłem, ów twór nazywa się Creative Live! Cam Vista IM &#8211; jeśli ktoś kiedyś będzie chciał od was za to pieniądze, uduście go kabelkiem.)</p>
<p>(Dla posiadaczy lepszych webcamów &#8211; <a href="http://www.gizmowatch.com/entry/nintendo-wii-faces-fierce-threat-in-the-interactive-camspace/" target="_blank">rzućcie okiem na to</a>. :) Po co komu Wii? ;)</p>
<p>Kiedyś o oczy obiło mi się <a href="http://chdk.wikia.com/" target="_blank">CHDK</a> &#8211; rozwinięcie firmware&#8217;u dla aparatów kompaktowych Canona. Wtedy się nie zainteresowałem (bo na codzień używam Panasonica FZ30), ale teraz buchnąłem aparat Melulu i dalejże sprawdzać, czy aby firmware w nim gada z CHDK. :) Nie będę opisywał procesu instalacji CHDK &#8211; jest już dość dobrze opisany na podanej stronie, po uważniejszym wczytaniu się nie przedstawia większej filozofii. Po co to wszystko? CHDK, poza odblokowaniem kosmicznych wprost możliwości kompaktów Canona :&gt; , pozwala również wykonywać na aparacie&#8230; skrypty. :) Stąd już prosta droga do robienia zdjęć co zadany okres czasu (przykładowy skrypt do animacji poklatkowej &#8211; <a href="http://tools.assembla.com/chdk/browser/branches/grand/script/interval.bas" target="_blank">tutaj</a>). Skrypty użytkowników CHDK pozwalają na o wiele więcej, niż animacja poklatkowa &#8211; <a href="http://chdk.wikia.com/wiki/UBASIC/Scripts" target="_blank">tutaj</a> znajduje się próbka możliwości.</p>
<p>Poniżej pierwsze podejście &#8211; ujęcie z mojego okna na niebo i chmurki. :) Zdjęcia były wykonywane co 5 sekund przez niewiele ponad godzinę. Użyłem najprostszego skryptu, który po prostu robił zdjęcia co zadany okres czasu. Są też skrypty automagicznie wydłużające czas naświetlania, dzięki czemu zdjęcia dziennie płynnie przechodzą w nocne, ale nie chciało mi się już kombinować, zaś pierwsza próba całkowicie rozładowała baterie w Canonie. :)</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" width="440" height="355" align="middle"><param name="movie" value="http://bebe.b4.net.pl/wp-content/plugins/dop-player/dop-player.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" /><param name="quality" value="high" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="flashvars" value="videoURL=http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/06/timelapse.flv&bgColor=2d1604&bgAlpha=100&cpBgColor=4b382a&cpBtnBgColor=4b382a&cpBtnOutlineColor=ffe982" /><embed src="http://bebe.b4.net.pl/wp-content/plugins/dop-player/dop-player.swf" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="sameDomain" quality="high" wmode="transparent" flashvars="videoURL=http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/06/timelapse.flv&bgColor=2d1604&bgAlpha=100&cpBgColor=4b382a&cpBtnBgColor=4b382a&cpBtnOutlineColor=ffe982" width="440" height="355" align="middle" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
<p>Teraz tylko kupić baterie i zaczaić się na Majkę. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/chdk-stary-aparat-canon-animacja-poklatkowa-dla-ubogich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
<enclosure url="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/06/timelapse.flv" length="3622536" type="video/x-flv" />
		</item>
		<item>
		<title>Poczta: managesieve + avelsieve + TB Sieve = FAIL</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/poczta-managesieve-avelsieve-tb-sieve-fail/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/poczta-managesieve-avelsieve-tb-sieve-fail/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 22:35:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[fail]]></category>
		<category><![CDATA[linux w domu i w zagrodzie]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[Miał być wpis o tym, jak skonfigurować Postfixa z TSL i SASLem, plus Dovecot i SpamAssassin. Wpisu nie będzie, bo po głębszym zastanowieniu uznałem temat za w miarę prosty i łatwy do wyguglania, zaś moja konfiguracja nic ciekawego nie wnosi.
Będzie za to o server-side filtering, czyli sortowaniu poczty na serwerze.
W idealnym świecie sytuacja wygląda następująco [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miał być wpis o tym, jak skonfigurować Postfixa z TSL i SASLem, plus Dovecot i SpamAssassin. Wpisu nie będzie, bo po głębszym zastanowieniu uznałem temat za w miarę prosty i łatwy do wyguglania, zaś moja konfiguracja nic ciekawego nie wnosi.</p>
<p>Będzie za to o server-side filtering, czyli sortowaniu poczty na serwerze.<span id="more-162"></span></p>
<p>W idealnym świecie sytuacja wygląda następująco &#8211; zamiast filtrować pocztę w kliencie pocztowym, filtruje się ją na serwerze. Dzięki temu niezależnie od metody dostępu (webmail, klient pocztowy) poczta jest zawsze posortowana. Oczywiście, dzięki .procmailrc i folderom IMAP było to możliwe Już Od Przed Wojny™, ale problemem był właśnie ów .procmailrc, czyli plik definicji procmaila, zawierający reguły sortowania. Po pierwsze, żeby go edytować, potrzebny jest dostęp do shella na serwerze i umiejętność edycji plików. Po drugie, konieczna jest znajomość składni .procmailrc, co też sprawy nie ułatwia.</p>
<p>Odpowiedzią świata na niefajność procmaila był <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sieve_(mail_filtering_language)" target="_blank">SIEVE</a> &#8211; język programowania filtrów pocztowych, niezależny od MTA. Niestety, przez długie lata SIEVE był obsługiwany tylko przez Cyrus IMAP, z którym dla jednego SIEVE nie chciało mi się walczyć. Tym razem jednak góra przyszła do Mahometa &#8211; twórcy Dovecota jakiś czas temu dopisali do niego obsługę SIEVE. :)</p>
<p>Do tej pory do sortowania poczty używałem procmaila. Żeby za każdym razem nie przypominać sobie, jaka była składnia, do edycji regułek używałem plugina w squirrelmailu. Było to umiarkowanie wygodne &#8211; z jednej strony rozwiązanie klikalne, ale z drugiej &#8211; trzeba się było logować do squirrelmaila za każdym razem, kiedy przyszła ochota na zmianę reguł sortowania poczty.</p>
<p>Założenie było proste &#8211; dzięki serwerowi SIEVE w dovecot&#8217;cie z jednej strony filtry można edytować w squirrelmailu (dzięki pluginowi <a href="http://email.uoa.gr/avelsieve/" target="_blank">avelsieve</a>), a z drugiej można sobie je wygodnie wyklikać w Thunderbirdzie (plugin <a href="https://addons.mozilla.org/pl/thunderbird/search?q=sieve&amp;cat=all" target="_blank">Sieve</a>).</p>
<p>Włączenie serwera SIEVE w dovecot&#8217;cie jest tak proste, że już bardziej się nie da (i za to lubimy dovecota) &#8211; wystarczy dopisać &#8220;managesieve&#8221; do linijki &#8220;protocols&#8221;:</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">protocols = imap imaps managesieve</div></div>
<p>Włączenie pluginu avelsieve w squirrelmailu i Sieve w Thunderbirdzie również nie przedstawia żadnej trudności.</p>
<p>Szkoda tylko, że to wszystko razem nie działa. :(</p>
<p>Znaczy, technicznie działa, ale sensu w tym działaniu brak.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_200" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Dodawanie reguły w avelsieve" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/05/avelsieve1.png" rel="lightbox[162]"><img class="size-medium wp-image-200" title="Dodawanie reguły w avelsieve" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/05/avelsieve1-300x199.png" alt="Dodawanie reguły w avelsieve" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Dodawanie reguły w avelsieve</p></div>
<p>Po pierwsze, avelsieve wykorzystuje serwer SIEVE praktycznie tylko do przechowywania reguł, nie do ich egzekwowania. Polega to na tym, że do reguły SIEVE dodaje w komentarzu jakąś swoją radosną kaszę, co uniemożliwia edycję reguły w innym programie i tym samym przekreśla całą ideę SIEVE:</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">bebe@emhyr:~$ cat .dovecot.sieve<br />
# This script has been automatically generated by avelsieve<br />
# (Sieve Mail Filters Plugin for Squirrelmail)<br />
# Warning: If you edit this manually, then the changes will not<br />
# be reflected in the users' front-end!<br />
#AVELSIEVE_VERSIONYTo0OntzOjU6Im1ham9yIjtpOjE7czo1OiJtaW5vciI7aTo5O3M6NzoicmVsZWFzZSI7aTo3O3M6Njoic3RyaW5nIjtzOjU6IjEuOS43Ijt9<br />
#AVELSIEVE_CREATED1241646387<br />
#AVELSIEVE_MODIFIED1241646387<br />
require [&quot;fileinto&quot;,&quot;envelope&quot;,&quot;reject&quot;,&quot;vacation&quot;,&quot;imapflags&quot;,&quot;relational&quot;,&quot;comparator-i;ascii-numeric&quot;,&quot;regex&quot;,&quot;notify&quot;];<br />
if<br />
#START_SIEVE_RULEYTo0OntzOjQ6ImNvbmQiO2E6MTp7aTowO2E6NDp7czo0OiJ0eXBlIjtzOjY6ImhlYWRlciI7czo2OiJoZWFkZXIiO3M6NDoiRnJvbSI7czo5OiJtYXRjaHR5cGUiO3M6ODoiY29udGFpbnMiO3M6MTE6ImhlYWRlcm1hdGNoIjtzOjM6Im1laCI7fX1zOjQ6InR5cGUiO3M6MToiMSI7czo2OiJhY3Rpb24iO3M6MToiNSI7czo2OiJmb2xkZXIiO3M6NToiVHJhc2giO30%3DEND_SIEVE_RULE<br />
header :contains &quot;From&quot; &quot;meh&quot;<br />
{<br />
fileinto &quot;Trash&quot;;<br />
}</div></div>
<p>Po drugie, plugin Sieve dla Thunderbirda wygląda na kpinę albo primaaprilisowy żart:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_198" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Edycja reguł w TB Sieve" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/05/sieve.png" rel="lightbox[162]"><img class="size-medium wp-image-198" title="Edycja reguł w TB Sieve" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/05/sieve-300x262.png" alt="Edycja reguł w TB Sieve" width="300" height="262" /></a><p class="wp-caption-text">Edycja reguł w TB Sieve</p></div>
<p>Tak, dobrze widzicie &#8211; to prosty edytor tekstowy z helpem z boku. :D Równie dobrze można sobie wyedytować regułki vimem, no może z tą różnicą, że w vimie można zrobić podświetlanie składni. :&gt; Skoro korzystając z tego plugina i tak muszę się nauczyć składni SIEVE, to po co w ogóle z niego korzystać?</p>
<p>Jak widać z powyższego, korzystanie z SIEVE, przynajmniej przy użyciu squirrelmaila i Thunderbirda, w chwili obecnej nie ma większego sensu. Ale skoro doczekałem serwera SIEVE w dovecot&#8217;cie, to może i sensu doczekam?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/poczta-managesieve-avelsieve-tb-sieve-fail/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google Charts</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/google-charts/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/google-charts/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2009 13:06:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[małe wuwu]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=172</guid>
		<description><![CDATA[Mała rzecz, a cieszy. :) Google Charts to proste narzędzie on-line do rysowania wykresów. Wykres w tym wpisie powstał właśnie przy użyciu Google Charts.
W odróżnieniu od Google Maps API, przy odwoływaniu się do Google Charts API nie jest wymagany klucz. Samo wywołanie zaś odbywa się przez URL obrazka z wykresem. Prostota, umiar, elegancja. :] Wszystkie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mała rzecz, a cieszy. :) Google Charts to proste narzędzie on-line do rysowania wykresów. Wykres <a href="http://b4.net.pl/maja/?p=127" target="_blank">w tym wpisie</a> powstał właśnie przy użyciu Google Charts.<span id="more-172"></span></p>
<p>W odróżnieniu od Google Maps API, przy odwoływaniu się do Google Charts API nie jest wymagany klucz. Samo wywołanie zaś odbywa się przez URL obrazka z wykresem. Prostota, umiar, elegancja. :] Wszystkie parametry są w miarę dobrze <a href="http://code.google.com/intl/pl_ALL/apis/chart/" target="_blank">opisane w dokumentacji</a>.</p>
<p>W przypadku wykresu Mai serie danych, średnie i wartości na osiach są generowane w locie przez skrypt PHP. Skrypt PHP nie jest szczególnie ciekawy, za to może być wątpliwy stylistycznie, dlatego tutaj go nie będzie. :] Dla potomności, URL wykresu po rozbiciu na poszczególne parametry wygląda mniej więcej tak:</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">cht=lc</div></div>
<p>To będzie wykres liniowy,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chxt=x,y</div></div>
<p>opisywać będziemy oś x i y (można jeszcze nad wykresem i po prawej stronie),</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chxl=0:|wartości osi x|1:|wartości osi y</div></div>
<p>tu trafiają wartości, jakimi mają być opisane osie,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chxp=1,wysokości</div></div>
<p>wysokości, na jakich mają być umieszczone wartości osi y</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chm=linie</div></div>
<p>definicja poziomych linijek na wykresie,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chdl=opis linii w legendzie</div></div>
<p>nazwy linii na wykresie,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chdlp=bv</div></div>
<p>określa, że legenda ma być pokazana pod wykresem, pionowo,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chs=420x500</div></div>
<p>rozmiar wykresu,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chco=kolory</div></div>
<p>kolory linii,</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">chd=t:serie danych</div></div>
<p>i same dane.</p>
<p>I to zasadniczo wszystko. :)</p>
<p>Dopisałem jeszcze kod generujący tabelkę z przyrostami wagi Mai. Potrzebne było obliczanie średnich dla kilku ostatnich wartości z tablicy. Przeglądałem dokumentację PHP w celu przypomnienia sobie, jak się dostać do ostatniego elementu tablicy, i znalazłem zestaw funkcji <a href="http://pl.php.net/manual/en/function.end.php" target="_blank">end</a>, <a href="http://pl.php.net/manual/en/function.current.php" target="_blank">current</a>, <a href="http://pl.php.net/manual/en/function.prev.php" target="_blank">prev</a>, <a href="http://pl.php.net/manual/en/function.next.php" target="_blank">next</a>. W efekcie powstała taka funkcja:</p>
<div class="codecolorer-container php default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><table cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td style="padding:5px;text-align:center;color:#888888;background-color:#EEEEEE;border-right: 1px solid #9F9F9F;font: normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;"><div>1<br />2<br />3<br />4<br />5<br />6<br />7<br /></div></td><td><div class="php codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap"><span style="color: #000000; font-weight: bold;">function</span> sumtab <span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$tablica</span><span style="color: #339933;">,</span> <span style="color: #000088;">$i</span><span style="color: #009900;">&#41;</span> <span style="color: #009900;">&#123;</span><br />
&nbsp; <span style="color: #000088;">$suma</span> <span style="color: #339933;">=</span> <a href="http://www.php.net/end"><span style="color: #990000;">end</span></a><span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$tablica</span><span style="color: #009900;">&#41;</span><span style="color: #339933;">-</span><a href="http://www.php.net/prev"><span style="color: #990000;">prev</span></a><span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$tablica</span><span style="color: #009900;">&#41;</span><span style="color: #339933;">;</span><br />
&nbsp; <span style="color: #b1b100;">for</span> <span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$a</span><span style="color: #339933;">=</span><span style="color: #cc66cc;">1</span><span style="color: #339933;">;</span><span style="color: #000088;">$a</span><span style="color: #339933;">&gt;</span><span style="color: #000088;">$i</span><span style="color: #339933;">;</span><span style="color: #000088;">$a</span><span style="color: #339933;">++</span><span style="color: #009900;">&#41;</span> <span style="color: #009900;">&#123;</span><br />
&nbsp; &nbsp; <span style="color: #000088;">$suma</span> <span style="color: #339933;">+=</span> <a href="http://www.php.net/current"><span style="color: #990000;">current</span></a><span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$tablica</span><span style="color: #009900;">&#41;</span><span style="color: #339933;">-</span><a href="http://www.php.net/prev"><span style="color: #990000;">prev</span></a><span style="color: #009900;">&#40;</span><span style="color: #000088;">$tablica</span><span style="color: #009900;">&#41;</span><span style="color: #339933;">;</span><br />
&nbsp; <span style="color: #009900;">&#125;</span><br />
&nbsp; <span style="color: #b1b100;">return</span> <span style="color: #000088;">$suma</span><span style="color: #339933;">;</span><br />
<span style="color: #009900;">&#125;</span></div></td></tr></tbody></table></div>
<p>Kursory! :D Niby XXI wiek, a tu kursory. :) Poczułem się, jakbym programował w Basicu. :]</p>
<p>Aha, za takie fajne, zaokrąglone rogi tabelki w Mozilli odpowiada znacznik</p>
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">-moz-border-radius</div></div>
<p>w CSSie. ;)</p>
<p>Wstawianie kawałka HTMLa w treść posta w Wordpressie to osobna historia. :/ Kombinowałem z tagami EMBED i OBJECT, ale nie działało to w ogóle albo silnik swawolnie zamieniał wstawioną treść na obiekt Flash. :&gt; Koniec końców użyłem IFRAME.</p>
<div class="codecolorer-container html4strict default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><table cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td style="padding:5px;text-align:center;color:#888888;background-color:#EEEEEE;border-right: 1px solid #9F9F9F;font: normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;"><div>1<br />2<br />3<br /></div></td><td><div class="html4strict codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap"><span style="color: #009900;">&lt;<a href="http://december.com/html/4/element/iframe.html"><span style="color: #000000; font-weight: bold;">iframe</span></a> <span style="color: #000066;">src</span><span style="color: #66cc66;">=</span><span style="color: #ff0000;">&quot;http://b4.net.pl/ścieżka/do/skryptu.php&quot;</span> <span style="color: #000066;">width</span><span style="color: #66cc66;">=</span><span style="color: #ff0000;">&quot;440&quot;</span> <span style="color: #000066;">height</span><span style="color: #66cc66;">=</span><span style="color: #ff0000;">&quot;520&quot;</span> <span style="color: #000066;">scrolling</span><span style="color: #66cc66;">=</span><span style="color: #ff0000;">&quot;auto&quot;</span> <span style="color: #000066;">frameborder</span><span style="color: #66cc66;">=</span><span style="color: #ff0000;">&quot;0&quot;</span>&gt;</span><br />
[Twoja przeglądarka nie umi wyświetlać ramek! Cozapech!]<br />
<span style="color: #009900;">&lt;<span style="color: #66cc66;">/</span><a href="http://december.com/html/4/element/iframe.html"><span style="color: #000000; font-weight: bold;">iframe</span></a>&gt;</span></div></td></tr></tbody></table></div>
<p>Historia mnie osądzi. :]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/google-charts/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Getting Things Done VS Raptowny Chęci Brak</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 20:10:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=142</guid>
		<description><![CDATA[Ci, co znają mnie bliżej, wiedzą, że mam niejakie problemy z mobilizacją. Dla tych, co mnie nie znają &#8211; gdyby Prokrastynacja była chorobą, to miałbym pierwszą grupę inwalidzką. :) Czy to kwestia perfekcjonizmu, czy raczej najzwyklejszego lenistwa &#8211; faktem pozostaje, że mam straszne problemy z wzięciem się za robotę (jakąkolwiek). I fakt ten przeszkadza mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ci, co znają mnie bliżej, wiedzą, że mam niejakie problemy z mobilizacją. Dla tych, co mnie nie znają &#8211; gdyby <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja" target="_blank">Prokrastynacja</a> była chorobą, to miałbym pierwszą grupę inwalidzką. :) Czy to kwestia perfekcjonizmu, czy raczej najzwyklejszego lenistwa &#8211; faktem pozostaje, że mam straszne problemy z wzięciem się za robotę (jakąkolwiek). I fakt ten przeszkadza mi dość mocno i mąci spokój mego snu. :]<span id="more-142"></span></p>
<p>Potrzebowałem czegoś, co pozwoli mi:</p>
<ul>
<li>ułatwić &#8220;branie się za robotę&#8221;,</li>
<li>w sensowny sposób rozbić gigantyczne (z pozoru) zadania na prostsze, &#8220;atomowe&#8221;,</li>
<li>wykorzystać naturalną u geeków umiejętność pracy na listach zadań,</li>
<li>opanować naturalną u geeków nieumiejętność nadawania priorytetów.</li>
</ul>
<p>Ponieważ czytuję <a href="http://lifehacker.com/" target="_blank">Lifehackera</a>, a tam wszyscy zachwycają się GTD, padło na GTD. :] Nie bez znaczenia był też fakt, że GTD pozwalało nieco podkarmić moją zaawansowaną gadżetomanię. :)</p>
<p>GTD, czyli Getting Things Done, w naszym tłumaczeniu &#8220;sztuka bezstresowej efektywności&#8221;, to system zarządzania swoim czasem i zadaniami, stworzony przez Davida Allena. O GTD w zarysie można <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Getting_Things_Done" target="_blank">przeczytać na Wikipedii</a>, do dogłębnego poznania wymagana jest <a href="http://www.empik.com/getting-things-done-czyli-sztuka-bezstresowej-efektywnosci-ksiazka,prod6030079,p" target="_blank">książka</a>. Po przeczytaniu książki podkarmiłem nieco mego potwora gadżetomanii i kupiłem metkownicę ręczną (o <a href="http://www.brother.pl/g3.cfm/s_page/73190/s_level/29520/s_product/PT1010G" target="_blank">taką</a>). :) Zgodnie z przeznaczeniem najpierw ładnie opisałem Archiwum, ale potem zacząłem obklejać wszystko, co popadnie. Trochę to uzależnia. :)</p>
<p>Na nośnik dla swojego systemu GTD wybrałem <a href="http://sklep.czulybarbarzynca.pl/plik,47,moleskiny-historia.html" target="_blank">Moleskine</a>. W początkowym amoku i zachwycie nie doczytałem, że to ma być notatnik, i kupiłem kalendarz. :) Na szczęście notatnik nabyłem również, a w kalendarzu bardzo dobrze prowadzi się dziennik karmień <a href="http://b4.net.pl/maja/" target="_blank">Mai</a>. :] Czemu akurat Moleskine? Powody były dwa: po pierwsze, nośnik dla systemu musi być fajny. :) Chodzi o to, żeby korzystanie z systemu było przyjemnością samą w sobie. Po drugie: akurat z doświadczenia wiem, że wszelkie elektroniczne systemy nie sprawdzają się zupełnie, jeśli chodzi o szybkie prowadzenie notatek.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_152" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Moleskine" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040859.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-152" title="Moleskine" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040859-300x199.jpg" alt="Moleskine" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Moleskine</p></div>
<p>Do systemu wprowadziłem kilka modyfikacji, już to podpatrując rozmaite GTD Moleskine Hack&#8217;i z Lifehackera i okolic, już to kierując się tzw. chłopskim rozumem.</p>
<p>Z najważniejszych &#8211; w szczątkowej formie wykorzystuję Skrzynkę Odbiorczą, czyli po naszemu Inbox. :) Zarówno w życiu codziennym jak i w pracy nie operuję zazwyczaj na papierowych dokumentach, więc klasyczny Inbox nie miał według mnie racji bytu. W Moleskinie rolę awaryjnego Inboxu pełnią kieszeń na tylnej okładce i garść luźnych karteluszek &#8211; w razie zasypania sprawami mam zamiar spisywać sprawy na bieżąco i wrzucać tam, żeby &#8220;przerobić&#8221; je, kiedy zasypanie ustąpi. Do tej pory skorzystałem z Inboxa raz, zazwyczaj od razu tworzę właściwy Projekt albo Następną Czynność.</p>
<p>Zamiast używania teczek, spisuję Następne Czynności na opisanych Listach Zadań, po jednej dla każdego Kontekstu. Kontekstów wymyśliłem cztery:</p>
<ol>
<li>praca &#8211; czynności do wykonania w pracy, dotyczące tejże.</li>
<li>dom &#8211; czynności do wykonania w domu, niezwiązane z komputerami.</li>
<li>emhyr &#8211; czynności do wykonania, kiedy mam dostęp do emhyra (naszego serwera), czyli kiedy mam dostęp do sieci, ale nie do domowego komputera. Wszelkie możliwe do wykonania przez www.</li>
<li>komp &#8211; czynności do wykonania przy domowym komputerze lub w domowej sieci, np. obróbka grafiki, zdjęć, dłubanie przy klaptopowym linuksie (nie lubi się on z siecią w pracy).</li>
</ol>
<p>Ponieważ moje zadania z pracy i z domu nie przenikają się, i nie zamierzam dopuścić, żeby zaczęły :) , nietypowo używam dwóch list Projektów &#8211; dom i praca.</p>
<p>Przystosowanie Moleskina do GTD wygląda następująco. Na wewnętrznej stronie okładki jest wklejona ściągawka z algorytmu GTD, wzięta <a href="http://www.diyplanner.com/templates/official/classic">stąd</a> (<a href="http://www.diyplanner.com/diyp_official/diyp3cl/diyp3_gtdref_a5.pdf" target="_blank">wersja A5</a>). Zadałem sobie również trud, żeby wpisać na pierwszej stronie swoje dane i nawet wyznaczyć nagrodę za odnalezienie. :) Na drugiej stronie wklejone są kolorowe zakładki, którymi dalej oznaczone są Listy Zadań i Projektów &#8211; tutaj jako legenda.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_154" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Pierwsza strona" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040861.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-154" title="Pierwsza strona" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040861-300x199.jpg" alt="Pierwsza strona" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Pierwsza strona</p></div>
<p>Notatnik ma ponumerowane kolejno nieparzyste strony &#8211; używam numerów do referencji przy tworzeniu Następnych Czynności z Projektów, dodatkowo oznaczając stronę lewą i prawą (np. 25L).</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_155" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Legenda" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040862.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-155" title="Legenda" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040862-300x199.jpg" alt="Legenda" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Legenda</p></div>
<p>Do zrobienia zakładek dla List Zadań, Projektów i Kiedyś/Może użyłem czegoś, co nazywa się &#8220;<a href="http://www.dalpo.poznan.pl/index.php?page=shop.product_details&amp;flypage=flypage-ask.tpl&amp;product_id=126&amp;category_id=37&amp;option=com_virtuemart&amp;Itemid=55" target="_blank">Memo Zakładka</a>&#8221; i jest kolorowymi, samoprzylepnymi karteczkami. Niestety nie nadają się one do niczego &#8211; są wiotkie i zwijają się w trąbki, jak widać na zdjęciach &#8211; nie wygląda to za ciekawie. W USAch są do nabycia wklejane sztywne zakładki, ale niestety nie do dostania u nas. Nie mam pomysłu, jak problem rozwiązać, ale tak dalej być nie może. W sumie jest 8 zakładek, dzielących 96 kartek notatnika na równe sekcje po 12 kartek &#8211; cztery Listy Zadań, dwie Listy projektów, lista Kiedyś/Może oraz notatki, w których umieszczam np. pomysły na wpisy na blogu czy wskazówki do <a href="http://geoblog.com.pl/bebe" target="_blank">odwiedzanych keszy</a>.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_153" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Zakładki" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040860.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-153" title="Zakładki" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040860-300x199.jpg" alt="Zakładki" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Zakładki</p></div>
<p>Na kieszeń na tylnej okładce Moleskina nakleiłem kilkanaście kartek samoprzylepnych z bloczku Post-It, na nich spisuję np. listy rzeczy do kupienia w sklepie, po czym naklejam na następnej stronie w odpowiedniej Liście Zadań. Dzięki temu nie zaśmiecam sobie notatnika (po zrobieniu zakupów listę można odkleić i wyrzucić), a sama lista jest pod ręką &#8211; zaraz za wpisem na Liście Zadań.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_151" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040865.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-151" title="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040865-300x199.jpg" alt="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne</p></div>
<p>Wpisów dokonuję w formacie: □ (puste miejsce) <em>data</em> treść Następnej Czynności. Kwadracik służy do zaznaczenia wykonania czynności, w puste miejsce wstawiam wykrzyknik w przypadku czynności z wyższym priorytetem lub &#8220;W&#8221; w przypadku czynności, na których wynik czekam.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_156" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Przykładowe wpisy" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040864.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-156" title="Przykładowe wpisy" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040864-300x199.jpg" alt="Przykładowe wpisy" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Przykładowe wpisy</p></div>
<p>Pierwsza strona każdej z List Projektów służy za indeks, z którego prowadzą odwołania do kolejnych stron zawierających rozbicie poszczególnych projektów na zadania.</p>
<p>Do &#8220;twardych zadań&#8221; używam kalendarza w Nokii E51, magicznie synchronizowanego z Rainlendarem na pulpicie domowego komputera. O patencie na synchronizację obiecuję napisać w niedalekiej przyszłości. :)</p>
<p>Za Archiwum domowe robi&#8230; stare archiwum domowe. :) Okazało się, że mieliśmy je zorganizowane całkiem sensownie, nawet jeśli nie alfabetycznie, jak sugeruje Allen. Poza tym Melulu na sugestię, by zorganizować wszystko alfabetycznie, dostała delikatnej piany na ustach. :)</p>
<p>W pracy Inbox, Archiwum i twarde zadania przechowywane są w Outlooku. Do końca jeszcze nad tym nie zapanowałem, bo po dziś dzień walczę jeszcze z pierdolnikiem w Inboksie. ;) Ziemią niczyją pozostają Listy Zadań &#8211; wypadałoby utworzyć pod-konteksty w Outlooku dla zadań typowo pracowych, z drugiej strony wydaje to mi się typową sztuką dla sztuki &#8211; większość zadań w mojej pracy to typowe &#8220;gaszenie pożarów&#8221; i nie ma w nich miejsce na planowanie i nadawanie prorytetów, po prostu robi się je od razu. Z kolei pomysły na nowe projekty pracowe przychodzą mi najczęściej poza pracą, i wtedy doskonale sprawdza się Moleskine.</p>
<h2>Jak to się sprawdza?</h2>
<p>Całkiem fajnie się sprawdza. :) System zacząłem pomału wprowadzać dwa tygodnie temu. Nie mogłem sobie pozwolić, jak sugeruje Allen, na dwa dni nie robienia nic innego, tylko implementacji systemu, więc wejście w GTD miałem cokolwiek rozmyte (wciąż jeszcze walczę w pracy). W tym, co GTD ma robić, czyli w organizacji zadań, sprawdza się rewelacyjnie. W tym, w czym miałem nadzieję, że mi pomoże, pomaga nieźle, ale nie doskonale. Dzięki systemowi faktycznie robię więcej zaplanowanych rzeczy i mam dużo więcej satysfakcji z tego, co udało mi się zrobić (i mam to na piśmie :). Faktycznie odczuwam zjawisko &#8220;umysłu jak woda&#8221;, czyli gotowości na nowe zadania, gdyż stare i obecne zostały wyparte ze świadomości (trafiły do systemu). System nie rozwiązuje niestety problemu totalnego braku energii, jaki mnie dręczy. W książce Allena jest przedstawione kilka metod wyboru najbliższych zadań do realizacji, mi najbardziej przypadł do gustu czterokryteriowy model wyboru zadań (Kontekst, dostępny czas, dostępna energia, priorytet) &#8211; sprawdza się on bardzo fajnie, kiedy mamy jeszcze jakąś energię do dyspozycji, niestety u mnie jest to często &#8220;mniej niż zero&#8221;. Wciąż jeszcze nie mam dobrej metody i dobrego momentu (zdarza mi się o nim zapomnieć) na robienie Przeglądu Tygodnia. Problem zakładek w Moleskinie staje się palący, gdyż sfrędzlowane są już dość mocno.</p>
<p>Za czas jakiś napiszę, czy nie dałem już sobie spokoju. ;) Ale póki co nie zanussi się na to, a GTD polecam każdemu geekowi z problemami. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyświetlacz: Palm m515 + PalmOrb + LCD Smartie</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/wyswietlacz-palm-m515-palmorb-lcd-smartie/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/wyswietlacz-palm-m515-palmorb-lcd-smartie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 22:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[windą do nieba]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>
		<category><![CDATA[lcd smartie]]></category>
		<category><![CDATA[m515]]></category>
		<category><![CDATA[palm]]></category>
		<category><![CDATA[palmorb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się od tego, że potrzebowałem czegoś, co pokazywało by bieżący poziom głośności dźwięku w systemie. Jak każdemu szanującemu się geekowi, tak i mi w szufladzie kurzył się stary Palm. Z połączenia potrzeby i zawartości szuflady powstał taki oto wyświetlacz:
Widoczny poziom głośności przydaje się, kiedy wymiennie korzysta się z głośników i słuchawek &#8211; zdarzało się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Zaczęło się od tego, że potrzebowałem czegoś, co pokazywało by bieżący poziom głośności dźwięku w systemie. Jak każdemu szanującemu się geekowi, tak i mi w szufladzie kurzył się stary Palm. Z połączenia potrzeby i zawartości szuflady powstał taki oto wyświetlacz:</p>
<div id="attachment_129" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Wyświetlacz" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040849.jpg" rel="lightbox[88]"><img class="size-medium wp-image-129" title="Wyświetlacz" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040849-300x199.jpg" alt="Wyświetlacz" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Wyświetlacz</p></div>
<p style="text-align: left;"><span id="more-88"></span>Widoczny poziom głośności przydaje się, kiedy wymiennie korzysta się z głośników i słuchawek &#8211; zdarzało się, że po oglądaniu filmu poziom zwykłych dźwięków systemowych urywał głowę, ewentualnie po odłączeniu słuchawek dźwięku nie było słychać w ogóle, po czym szukałem przyczyn tego zjawiska. :)</p>
<p style="text-align: left;">Przez jakiś czas wyjściem wydawały mi się rozmaite upiększacze desktopu, za pomocą których można było wyświetlić zarówno poziom głośności, jak i całą masę mniej lub bardziej potrzebnych informacji. Rozwiązanie takie miało jedną, zasadniczą wadę &#8211; żeby cokolwiek zobaczyć, trzeba było zminimalizować wszystkie okna i przyjrzeć się pustemu pulpitowi. Akurat mam taką manierę, że lubię pracować w zmaksymalizowanych oknach, więc to rozwiązanie średnio mi pasowało. Poza tym zupełnie nie sprawdzało się np. podczas grania czy oglądania filmów.</p>
<p style="text-align: left;">Naturalnym rozwiązaniem wydaje się wtedy wyświetlacz, już to gdzieś w obudowie komputera, już to wolno stojący. Przepisów, jak taki wyświetlacz (zazwyczaj oparty o kontroler HD44780) skonstruować, jest w Sieci mnóstwo. Jednak pomijając już fakt, że musiałbym się wykazać umiejętnością czytania schematów i lutowania, z którą u mnie jest akurat różnie :) , wyświetlacze takie komunikują się z komputerem przez port LPT. W moim przypadku port LPT nie wchodzi w rachubę, gdyż podłączona jest do niego starożytna drukarka, drukarki nie można podłączyć do serwera ani wymienić na nowszą, bo nie. :)</p>
<p style="text-align: left;">Pozostaje zatem coś na USB, czyli wypisz &#8211; wymaluj, kurzący się w szufladzie Palm. :] Za wyświetlanie danych po stronie Palma będzie odpowiadał program PalmOrb, zaś po stronie Windowsa &#8211; <a href="http://lcdsmartie.sourceforge.net/" target="_blank">LCD Smartie</a>. Zacząć można od konfiguracji tego ostatniego:</p>
<p style="text-align: left;">
<div id="attachment_125" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="LCD Smartie" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/lcdsmartie.png" rel="lightbox[88]"><img class="size-medium wp-image-125" title="LCD Smartie" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/lcdsmartie-300x159.png" alt="LCD Smartie" width="300" height="159" /></a><p class="wp-caption-text">LCD Smartie</p></div>
<p style="text-align: left;">W sekcji &#8220;Display settings&#8221; należy wybrać kontroler wyświetlacza &#8211; w przypadku współpracy z PalmOrb będzie to Matrix Orbital Display, czyli matrix.dll. Ustawiamy też port i baud rate &#8211; wsparcie dla USB jest eksperymentalne, ale działa pięknie. Oczywiście z połączeniem starszej stacji dokującej przez serial również nie powinno być problemu.</p>
<p style="text-align: left;">W sekcji &#8220;Screen settings&#8221; ustawiamy, co właściwie ma pojawić się na wyświetlaczu. W przypadku PalmOrb możemy wyświetlić po 20 znaków w 4 liniach, więc bez szaleństwa. LCD Smartie pozwala na stworzenie wielu &#8220;ekranów&#8221;, które będą po kolei (lub na żądanie) wyświetlane na naszym wyświetlaczu. Jeśli chcemy wyświetlać stale to samo (ja chciałem), w opcji &#8220;Skip this screen if:&#8221; należy wybrać &#8220;Don&#8217;t skip&#8221;. Poniżej pełna zawartość moich linijek:</p>
<p style="text-align: left;">
<div class="codecolorer-container text default" style="overflow:auto;white-space:nowrap;border: 1px solid #9F9F9F;width:435px;"><table cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td style="padding:5px;text-align:center;color:#888888;background-color:#EEEEEE;border-right: 1px solid #9F9F9F;font: normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;"><div>1<br />2<br />3<br />4<br /></div></td><td><div class="text codecolorer" style="padding:5px;font:normal 12px/1.4em Monaco, Lucida Console, monospace;white-space:nowrap">CPU: $dll(speedfan,2,2,0)°C &nbsp;GPU: $dll(speedfan,2,1,0)°C<br />
CPU: $CPUUsage%%$Fill(8) &nbsp; Mem: $MemU%%<br />
$Time(hh:nn:ss) &nbsp; Vol: $dll(volume,4,,)%<br />
$Time(d mmm yyyy ddd)</div></td></tr></tbody></table></div>
<p style="text-align: left;">Użyłem dwóch pluginów do LCD Smartie:</p>
<ol>
<li>System Volume &#8211; ściągnąć go można z <a href="http://lcdsmartie.sourceforge.net/smartied.htm" target="_blank">tej strony</a>, <a href="http://lcdsmartie.erlis.se/index.php/System_Sound_Volume" target="_blank">tutaj</a> jest opis parametrów.</li>
<li>SpeedFan &#8211; do ściągnięcia <a href="http://lcdsmartie.sourceforge.net/speedfanplugin.html" target="_blank">stąd</a>, tam też opis działania.</li>
</ol>
<p>O działaniu wbudowanych funkcji poczytać można <a href="http://lcdsmartie.sourceforge.net/commands.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>Czas przypomnieć sobie, jak właściwie działał Palm. :) Po odkurzeniu i przypomnieniu, w ustawieniach PalmOSa &#8211; Prefs -&gt; General włączamy &#8220;Stay on in Cradle&#8221;, żeby Palm działał cały czas. Następnie instalujemy aplikację <a href="http://palmorb.sourceforge.net/" target="_blank">PalmOrb</a>. Jeśli korzystaliśmy z oryginalnego Palmowego HotSync Managera, należy pamiętać, że do poprawnej komunikacji PalmOrba z LCD Smartie <strong>HotSync Manager musi być wyłączony! </strong>Jeśli całość ma automagicznie uruchamiać się przy starcie systemu, należy pamiętać, by wywalić HotSync Managera z Autostartu.</p>
<p>Po uruchomieniu PalmOrba w menu Options -&gt; Screen wybieramy kolorystykę (Color scheme), u mnie &#8211; Blue/White, czcionkę (u mnie Bold, Scaled (7&#215;24)), opcje &#8220;Show Keyboard&#8221; i &#8220;Show Outputs&#8221; przy czcionce &#8220;scaled&#8221; nie mają znaczenia, zaznaczamy &#8220;Show custom chars&#8221; i &#8220;Gap Between Characters&#8221; (wygląda lepiej). &#8220;Refresh Rate&#8221; można zostawić na 20. W menu Options -&gt; Serial upewniamy się, że jako Device wybrane jest USB, Baud rate takie jak wcześniej ustawialiśmy w LCD Smartie. Resztę opcji zostawiamy w spokoju. W menu Options -&gt; Misc upewniamy się, że opcja &#8220;Allow Backlight Control&#8221; jest niezaznaczona. Tak jest lepiej. ;) W efekcie Palm powinien wyświetlać coś takiego:</p>
<div id="attachment_127" class="wp-caption aligncenter" style="width: 170px"><a href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm2.png" rel="lightbox[88]"><img class="size-full wp-image-127" title="PalmOrb w stanie czystym" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm2.png" alt="PalmOrb w stanie czystym" width="160" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">PalmOrb w stanie czystym</p></div>
<p>Nie jest źle, ale te białe paski trochę psują efekt. Prostej metody na pozbycie się pasków nie ma. :) Metoda nieprosta, to zmiana tła w całym PalmOSie. W tym celu można wykorzystać aplikację <a href="http://www.freewarepalm.com/graphics/colorize.shtml" target="_blank">Colorize</a>. Po jej uruchomieniu wybieramy opcję &#8220;Edit&#8221;, następnie kratkę przy &#8220;Form Background&#8221;, po czym metodą prób i błędów wybieramy kolor możliwie zbliżony do tego, który wybraliśmy jako tło w PalmOrb:</p>
<div id="attachment_126" class="wp-caption aligncenter" style="width: 170px"><a href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm1.png" rel="lightbox[88]"><img class="size-full wp-image-126" title="Colorize" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm1.png" alt="Colorize" width="160" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">Colorize</p></div>
<p>Po uruchomieniu PalmOrb nie wygląda już tak tragicznie:</p>
<div id="attachment_128" class="wp-caption aligncenter" style="width: 170px"><a href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm3.png" rel="lightbox[88]"><img class="size-full wp-image-128" title="Ładniejszy PalmOrb" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm3.png" alt="Ładniejszy PalmOrb" width="160" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">Ładniejszy PalmOrb</p></div>
<p>Wtykamy więc Palma w cradle&#8217;a, sprawdzamy, czy HotSync Manager jest na pewno wyłączony, po czym uruchamiamy LCD Smartie. Oczom naszym powinien ukazać się ten widok:</p>
<div id="attachment_124" class="wp-caption aligncenter" style="width: 170px"><a href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm4.png" rel="lightbox[88]"><img class="size-full wp-image-124" title="PalmOrb w akcji" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/palm4.png" alt="PalmOrb w akcji" width="160" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">PalmOrb w akcji</p></div>
<p>Ważma jest kolejność &#8211; jeśli najpierw uruchomimy LCD Smartie (albo w przyszłości zapomnimy włączyć Palma przed startem systemu), LCD Smartie opluje nas błędem, a całość nie zadziała. Wystarczy zamknąć i uruchomić jeszcze raz LCD Smartie.</p>
<p>Jak widać, na moim wyświetlaczu oprócz głośności znalazły się jeszcze temperatury CPU i karty graficznej (miałem podejrzenia, że coś się przegrzewa), obciążenie pierwszego rdzenia w CPU :) , zajętość pamięci, a także zegar i data. Te dwie ostatnie pozycje to genialna sprawa &#8211; dzięki temu można było wywalić zegar z taskbara, no i godzinę można sprawdzić także podczas grania/oglądania filmu.</p>
<p>Kontroler Matrix Orbital obsługuje także wejścia, które emuluje również PalmOrb i obsługuje LCD Smartie. Dzięki temu można w LCD Smartie zbudować system menu i obsługiwać np. zmianę wyświetlanych ekranów z Palma. Niestety, PalmOrb nie obsługuje klawiszy sprzętowych Palma, a pisanie rysikiem literek na Graffiti Area wydaje mi się pozbawione sensu. Są dostępne źródła PalmOrb, więc teoretycznie można sobie obsługę klawiszy sprzętowych dopisać &#8211; niestety PalmOrb został napisany w Delphi, ja zaś nie czuję się na siłach, żeby sobie teraz ten język przypominać, instalować środowisko i przekopywać się przez dokumentację Palma.</p>
<p>Powyższe rozwiązanie działa na Windowsie, ale nie widzę przeciwwskazań, żeby zadziałało na linuksie &#8211; zamiast LCD Smartie należy użyć <a href="http://lcdproc.omnipotent.net/" target="_blank">LCDproc</a> albo <a href="http://lcd4linux.sourceforge.net/" target="_blank">LCD4linux</a>.</p>
<p>Wyświetlacz w obecnym kształcie spełnia moje wymagania i nie zamierzam póki co przy nim dłubać. Ale w szufladzie kurzy mi się jeszcze Palm Tungsten E z uszkodzonym wyświetlaczem oraz HTC Magician z uszkodzonym głośnikiem. :) Czekam na propozycje twórczego ich wykorzystania. :]</p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/wyswietlacz-palm-m515-palmorb-lcd-smartie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Charging box</title>
		<link>http://bebe.b4.net.pl/charging-box/</link>
		<comments>http://bebe.b4.net.pl/charging-box/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2009 18:26:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[do domu]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>
		<category><![CDATA[charge box]]></category>
		<category><![CDATA[charging box]]></category>
		<category><![CDATA[dyi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;jakbym nie kombinował, po polsku wychodzi mi &#8220;pudło ładujące&#8221; czy inne &#8220;pudło naładowcze&#8221;, no słowem &#8211; Wirujący Seks. :] (Może być jeszcze z komiksów Szarloty Pawel &#8220;ładełko&#8221;, czyli &#8220;pudełko ładujące&#8221;, ale ostatkiem sił się powstrzymałem. ;) A chodzi o skrzyżowanie listwy zasilającej z organizerem na kable, czyli po naszemu &#8211; charging box. :]
Założenia były proste [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;jakbym nie kombinował, po polsku wychodzi mi &#8220;pudło ładujące&#8221; czy inne &#8220;pudło naładowcze&#8221;, no słowem &#8211; Wirujący Seks. :] (Może być jeszcze z komiksów Szarloty Pawel &#8220;ładełko&#8221;, czyli &#8220;pudełko ładujące&#8221;, ale ostatkiem sił się powstrzymałem. ;) A chodzi o skrzyżowanie listwy zasilającej z organizerem na kable, czyli po naszemu &#8211; charging box. :]</p>
<div id="attachment_57" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="charging box" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040760.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-57" title="charging box" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040760-300x199.jpg" alt="charging box" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">charging box</p></div>
<p>Założenia były proste &#8211; każda z ładowarek może być włączana niezależnie, całość ma w miarę przyzwoicie wyglądać. Inspiracją były projekty znalezione w internecie (np. <a href="http://www.instructables.com/id/IKEA-Power-Charging-Box-with-individual-switches/" target="_blank">ten</a>, <a href="http://www.instructables.com/id/20-Charging-Station/" target="_blank">ten</a> i <a href="http://ikeahacker.blogspot.com/2008/08/gadget-docking-and-charging-station.html" target="_blank">ten</a>).</p>
<p><span id="more-10"></span>Sporządzenie projektu, jako niemęskie, podarowałem sobie całkowicie. :) Miałem za to wizję, jak to mniej więcej miałoby wyglądać. Postanowiłem zacząć od zakupu gniazdek, i do nich dobierać obudowę i resztę bebechu. Początkowo chciałem użyć gniazdek do montażu w listwach technicznych (mają najmniejszy &#8220;obrys&#8221;), ale okazały się dość drogie. W końcu w pobliskim OBI nabyłem najtańsze możliwe gniazdka bez bolca (większość ładowarek i tak nie ma uziemienia), do tego jeszcze złączki (chciałem wszystkie połączenia zrobić bez lutowania), przewód jednożyłowy i przyłączeniowy. Potrzebne były jeszcze przełączniki i samo pudełko. Przełączniki kupiłem w sklepie elektronicznym, zaś pudełko znalazłem w internetowym sklepie z artykułami do decoupage&#8217;u. :) Finansowo wyszło to tak:</p>
<ul>
<li>gniazdka bez uziemienia &#8211; 5,99 zł x 4 szt.</li>
<li>zaciski instalacyjne &#8211; 4,99 zł za 5 szt.</li>
<li>końcówki zaciskowe &#8211; 11,99 zł za 15 szt.</li>
<li>przewód jednożyłowy miedziany 1 mm &#8211; 3,95 zł za 5 m</li>
<li>przewód przyłączeniowy 1,9 m &#8211; 6,99 zł</li>
<li>deska ze sklejki 3 mm 27 cm x 35 cm &#8211; 4,90 zł</li>
<li>pudełko drewniane &#8211; 14,49 zł</li>
<li>przełączniki kołyskowe z podświetleniem &#8211; 2 zł x 4 szt.</li>
</ul>
<p>W sumie &#8211; 79,27 zł.</p>
<div id="attachment_36" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="materiały" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040730.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-36" title="materiały" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040730-300x199.jpg" alt="materiały" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">materiały</p></div>
<p>Zacząłem od wycięcia ze sklejki deseczki, na której będą opierać się kontakty:</p>
<div id="attachment_37" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="deseczka wycięta" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040731.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-37" title="deseczka wycięta" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040731-300x199.jpg" alt="deseczka wycięta" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">deseczka wycięta</p></div>
<p>Pierwsza przymiarka. Tak ma to docelowo wyglądać. Zwracam uwagę na nietypowe ustawienie gniazdek względem siebie &#8211; w pudełku będzie dość ciasno, w ten sposób zwiększam szanse, że ładowarki &#8220;miną się&#8221; jakoś między sobą, jeśli wyjdą poza obrys gniazdka.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_39" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="pierwsza przymiarka" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040735.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-39" title="pierwsza przymiarka" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040735-300x199.jpg" alt="pierwsza przymiarka" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">pierwsza przymiarka</p></div>
<p>Podczas wycinania otworów pod gniazdka. Z braku otwornicy (wiercenie otwornicą w sklejce to i tak chyba kiepski pomysł) poradziłem sobie wiertarką:</p>
<div id="attachment_41" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="wycinanie otworów pod gniazdka" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040737.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-41" title="wycinanie otworów pod gniazdka" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040737-300x199.jpg" alt="wycinanie otworów pod gniazdka" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">wycinanie otworów pod gniazdka</p></div>
<p>&#8230;i już wycięte:</p>
<div id="attachment_42" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="gotowa deseczka" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040738.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-42" title="gotowa deseczka" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040738-300x199.jpg" alt="gotowa deseczka" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">gotowa deseczka</p></div>
<p style="text-align: left;">Z przykręconymi gniazdkami:</p>
<div id="attachment_43" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="przykręcone gniazdka" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040739.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-43" title="przykręcone gniazdka" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040739-300x199.jpg" alt="przykręcone gniazdka" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">przykręcone gniazdka</p></div>
<p>I kolejne przymiarki &#8211; pierwsza:</p>
<div id="attachment_44" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="kolejna przymiarka" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040741.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-44" title="kolejna przymiarka" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040741-300x199.jpg" alt="kolejna przymiarka" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">kolejna przymiarka</p></div>
<p>&#8230;i druga:</p>
<div id="attachment_45" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="przymiarka w pudełku" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040742.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-45" title="przymiarka w pudełku" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040742-300x199.jpg" alt="przymiarka w pudełku" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">przymiarka w pudełku</p></div>
<p>Wszystkiemu przyglądał się kot &#8211; poduszkowiec. :)</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_38" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="poduszkowiec :)" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040733.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-38" title="poduszkowiec :)" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040733-300x199.jpg" alt="poduszkowiec :)" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">poduszkowiec :)</p></div>
<p>W pudełku wywierciłem otwór na przewód zasilający:</p>
<div id="attachment_46" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="przewód zasilający" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040744.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-46" title="przewód zasilający" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040744-300x199.jpg" alt="przewód zasilający" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">przewód zasilający</p></div>
<p>I wyrysowałem sobie otwory pod przełączniki:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_47" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="wyrysowane otwory pod przełączniki" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040745.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-47" title="wyrysowane otwory pod przełączniki" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040745-300x199.jpg" alt="wyrysowane otwory pod przełączniki" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">wyrysowane otwory pod przełączniki</p></div>
<p>Tak to wyglądało w trakcie wiercenia. Żeby je sobie ułatwić, narysowałem wewnętrzne kółko o promieniu mniejszym od docelowego o promień wiertła &#8211; w ten sposób wiercąc &#8220;po kółku&#8221; krawędź &#8220;odwiertów&#8221; wypadała na krawędzi docelowego otworu.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_48" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="podczas wiercenia" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040746.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-48" title="podczas wiercenia" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040746-300x199.jpg" alt="podczas wiercenia" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">podczas wiercenia</p></div>
<p>A tu już gotowe. Przełączniki nie mają jakiegoś szczególnego mocowania, są po prostu &#8220;na wcisk&#8221;. Ponieważ pracować też będą tylko &#8220;na naciskanie&#8221;, nic bardziej skomplikowanego nie będzie potrzebne.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_49" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="otwory pod przełączniki" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040747.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-49" title="otwory pod przełączniki" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040747-300x199.jpg" alt="otwory pod przełączniki" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">otwory pod przełączniki</p></div>
<p>Kabel zasilający wypada zabezpieczyć przed wyrwaniem, wiążąc na nim jakiś supeł. Ja, jak każdy szanujący się żeglarz, zawiązałem ósemkę. ;)</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_50" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="ósemka :)" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040749.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-50" title="ósemka :)" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040749-300x199.jpg" alt="ósemka :)" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">ósemka :)</p></div>
<p>Niestety, bez lutowania się nie obeszło. Okazało się, że złączki instalacyjne bezwzględnie wymagają, aby przewód w nie wciskany był jednożyłowy. Po prostu dolutowałem do kabla zasilającego takie przewody:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_51" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="lutowanie" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040750.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-51" title="lutowanie" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040750-300x199.jpg" alt="lutowanie" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">lutowanie</p></div>
<p>Przyszedł moment, żeby wszystko ze sobą połączyć. Sprawa wydawała się banalnie prosta, dopóki nie przyjrzałem się przełącznikom &#8211; miały po trzy styki, czyli &#8211; jak na mój gust &#8211; o jeden za dużo. :) Poprosiłem o podpowiedź tatę, z wykształcenia elektronika. Padło wiele strasznych słów w rodzaju &#8220;masa&#8221;, &#8220;ziemia&#8221; czy innych, w końcu poprosiłem o schemat &#8220;jak dla idioty&#8221;. Dostałem coś takiego:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_35" class="wp-caption aligncenter" style="width: 554px"><a title="schemat" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/schemat.png" rel="lightbox[10]"><img class="size-full wp-image-35" title="schemat" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/schemat.png" alt="schemat" width="544" height="141" /></a><p class="wp-caption-text">schemat</p></div>
<p>Chyba mamy z tatą bardzo różne definicje słowa &#8220;idiota&#8221;. :] Spędziłem pół godziny myśląc nad tym schematem intensywnie, rozrysowując go po swojemu i sprawdzając wszystko po trzy razy. Największy problem miałem z &#8220;przetłumaczeniem&#8221; schematu na te moje nieszczęsne złączki instalacyjne. W końcu wymyśliłem, niestety mój rysunek, z uwagi na rażące pogwałcenie wszelkich zasad rysowania jakichkolwiek schematów, nie nadaje się do publikacji. :)</p>
<p>Pozostało pozaciskać wtyczki na właściwych kablach, powkręcać kable do gniazdek i powpinać kable w złączki. Ponieważ wtyczki były przeznaczone do kabla wielożyłowego, pomogłem sobie zaginając końcówki kabla jednożyłowego w &#8220;U&#8221;. :) Tuż przed <em>grande finale</em> wyglądało to tak:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_52" class="wp-caption aligncenter" style="width: 209px"><a title="kablowisko" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040754.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-52" title="kablowisko" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040754-199x300.jpg" alt="kablowisko" width="199" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">kablowisko</p></div>
<p>A tak wyglądało już po złożeniu. Ponieważ gniazdka od spodu jednak nie minęły się z przełącznikami, cała deska z gniazdkami musiała być zamocowana nieco wyżej. Do tego sprężynujące kłębowisko kabli pod spodem powodowało, że deska sama się podnosiła, zmuszony zostałem do zaimprowizowania zamknięcia &#8211; to ten maleńki kawałek sklejki na gwoździku na tylnej ściance. Zbawieniem okazało się zastosowanie wtyczek na kablach podłączanych do przełączników &#8211; w początkowym amoku spiąłem gniazdka z losowymi przełącznikami i bardzo trudno było wymyślić, który przełącznik włącza które gniazdko. :) Dzięki wtyczkom można było szybko problem rozwiązać.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_53" class="wp-caption aligncenter" style="width: 209px"><a title="gotowa skrzynka, środek" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040756.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-53" title="gotowa skrzynka, środek" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040756-199x300.jpg" alt="gotowa skrzynka, środek" width="199" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">gotowa skrzynka, środek</p></div>
<p>Tak wygląda zamknięta skrzynka. Wywierciłem też otwory na kable.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_54" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="gotowa skrzynka, z zewnątrz" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040757.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-54" title="gotowa skrzynka, z zewnątrz" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040757-300x199.jpg" alt="gotowa skrzynka, z zewnątrz" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">gotowa skrzynka, z zewnątrz</p></div>
<p>Przyszedł czas na test działania w warunkach bojowych. :] Tak wyglądało stanowisko ładowania przed nastaniem skrzynki:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_55" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="przed :&gt;" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040758.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-55" title="przed :&gt;" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040758-300x199.jpg" alt="przed :&gt;" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">przed :&gt;</p></div>
<p>A tak po:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_56" class="wp-caption aligncenter" style="width: 209px"><a title="po :)" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040759.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-56" title="po :)" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040759-199x300.jpg" alt="po :)" width="199" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">po :)</p></div>
<p>I jeszcze raz, gotowy charging box w działaniu:</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_57" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="charging box" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040760.jpg" rel="lightbox[10]"><img class="size-medium wp-image-57" title="charging box" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/02/p1040760-300x199.jpg" alt="charging box" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">charging box</p></div>
<h2>Co zostało do zrobienia</h2>
<ul>
<li>Wygląd zewnętrzny. Akurat lubię surowe drewno, ale to trochę mało praktyczne. Przyparta do muru żona zgodziła się pudełko polakierować, a może i jakoś ozdobić.</li>
<li>Oznaczenie przełączników. O ile przy zamkniętym pudełku sprawa jest w miarę jasna (przełącznik włącza kabel z dziury nad nim), o tyle nietrywialne jest wymyślenie, który przełącznik odpowiada za które gniazdko. Przydało by się opisać gniazdka, a nad przełącznikami umieścić jakieś ozdobne numerki albo ramki na etykiety.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bebe.b4.net.pl/charging-box/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

